Rozstanie rodziców nie kończy ich wspólnego rodzicielstwa. Zmienia tylko to, jak ono wygląda. Dziecko nadal potrzebuje obojga, nadal chodzi do szkoły, choruje, ma urodziny i wakacje. Różnica polega na tym, że wszystkie te sprawy trzeba teraz ustalać między dwoma domami.
Plan wychowawczy to po prostu spisanie tych ustaleń. Nie chodzi o dokument dla sądu, tylko o odpowiedź na pytania, które i tak padną: gdzie dziecko mieszka, kiedy jest u którego z rodziców, kto zawozi je na trening i co robicie w Wigilię. Lepiej odpowiedzieć na nie raz, spokojnie i z wyprzedzeniem, niż za każdym razem od nowa, w emocjach i na ostatnią chwilę.
Czym jest plan wychowawczy
W przepisach nie znajdziesz nazwy „plan wychowawczy”. Kodeks rodzinny i opiekuńczy mówi o pisemnym porozumieniu rodziców o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem. W sprawie rozwodowej sąd uwzględnia takie porozumienie, jeżeli jest zgodne z dobrem dziecka. W praktyce mówi się na nie właśnie plan wychowawczy albo porozumienie rodzicielskie.
Sąd nie przyjmuje go automatycznie. Ocenia, czy ustalenia służą dziecku, a nie tylko wygodzie dorosłych. Porozumienie przemyślane, konkretne i dopasowane do wieku dziecka ma jednak bardzo duże znaczenie, bo pokazuje, że rodzice potrafią wspólnie podejmować decyzje.
Plan przydaje się nie tylko przy rozwodzie. Rodzice, którzy nie byli małżeństwem, rozstają się tak samo i mają te same pytania do rozwiązania. Porozumienie wypracowane w mediacji może zostać spisane w ugodzie i przedstawione sądowi.
Co powinno się w nim znaleźć
Dobry plan jest konkretny. Zapis „kontakty w uzgodnionych terminach” brzmi zgodnie, dopóki nie trzeba niczego uzgodnić. Warto przejść po kolei przez kilka obszarów.
Gdzie dziecko mieszka na co dzień. Czy ma jeden dom i regularnie bywa w drugim, czy dzieli czas między dwa domy w podobnych proporcjach. Nie ma jednego dobrego modelu. Dużo zależy od wieku dziecka, odległości między domami, szkoły i tego, jak rodzice potrafią się komunikować.
Zwykły tydzień. Które dni i noce dziecko spędza u którego z rodziców, kto odbiera je ze szkoły lub przedszkola, kto wozi na zajęcia dodatkowe. Dokładne godziny i miejsca przekazania dziecka oszczędzają wielu nieporozumień.
Święta, ferie i wakacje. Boże Narodzenie, Wielkanoc, długie weekendy, urodziny dziecka i rodziców, Dzień Matki i Dzień Ojca. Wiele rodzin wybiera naprzemienność z roku na rok. Wakacje warto podzielić z wyprzedzeniem i ustalić, do kiedy każdy z rodziców podaje swoje plany wyjazdowe.
Ważne decyzje. Wybór szkoły, leczenie, terapia, wyjazdy za granicę, wyrobienie paszportu, zajęcia dodatkowe. Warto wpisać, które decyzje podejmujecie wspólnie, a które może podjąć ten rodzic, u którego dziecko akurat przebywa.
Kontakt z drugim rodzicem. Czy i kiedy dziecko dzwoni do rodzica, u którego w danym tygodniu nie mieszka. Rozmowa wieczorem przez telefon albo wideo bywa dla młodszych dzieci bardzo ważna.
Sytuacje wyjątkowe. Co robicie, gdy dziecko zachoruje w dniu przekazania, gdy jeden z rodziców musi wyjechać służbowo albo gdy wypada nieplanowany wyjazd. Jak wcześnie uprzedzacie o zmianach i czy „stracony” czas się odrabia.
Komunikacja między rodzicami. Jakim kanałem rozmawiacie o sprawach dziecka, jak szybko odpowiadacie na wiadomości, jak przekazujecie informacje ze szkoły i od lekarza. Jeśli rozmowy telefoniczne kończą się kłótnią, wspólny kalendarz albo ustalona forma wiadomości pisemnej potrafią bardzo dużo zmienić.
Dalsza rodzina i nowi partnerzy. Kontakty z dziadkami z obu stron, a także to, jak i kiedy przedstawiacie dziecku nowych partnerów. To tematy, które budzą emocje, więc lepiej porozmawiać o nich wcześniej, niż czekać, aż wywołają konflikt.
Sprawy finansowe, czyli alimenty i podział wydatków na dziecko, są osobnym tematem, choć zwykle wracają w tej samej rozmowie. Opisaliśmy je w tekście o tym, jak ustalić alimenty bez kolejnej wojny w sądzie.
Plan dopasowany do wieku dziecka
Plan dla rocznego dziecka wygląda zupełnie inaczej niż plan dla nastolatka. Małe dzieci potrzebują częstszych i krótszych kontaktów oraz stałego rytmu. Starsze mają własne plany: szkołę, przyjaciół, treningi, i coraz wyraźniej mówią, czego chcą.
Zdanie dziecka warto brać pod uwagę, zwłaszcza gdy jest już starsze. Nie warto jednak przerzucać na nie decyzji, u kogo ma mieszkać. Dziecko, które musi wybierać między rodzicami, zawsze komuś sprawia przykrość. Odpowiedzialność za plan powinna zostać po stronie dorosłych.
Dlatego dobry plan przewiduje też, kiedy wracacie do rozmowy. Można umówić się na przegląd ustaleń przy zmianie szkoły albo raz w roku, przed wakacjami. To zdejmuje presję ustalenia wszystkiego „na zawsze”.
Jak rozmawiać, żeby się dogadać
Najtrudniejsze w planie wychowawczym nie są godziny i daty, tylko to, że rozmawiają ze sobą ludzie, którzy właśnie się rozstali. Kilka zasad bardzo pomaga:
- rozmawiajcie o dziecku, nie o sobie - pytanie brzmi „co jest dobre dla niej teraz”, a nie „kto zawinił”;
- zacznijcie od tego, co już działa - zwykle jest kilka rzeczy, w których się zgadzacie, i to dobry punkt wyjścia;
- nie licytujcie się na dni - plan, w którym chodzi o to, kto „ugra” więcej nocy, rzadko dobrze służy dziecku;
- zostawcie miejsce na elastyczność, ale opiszcie, jak z niej korzystać, bo sama dobra wola w trudnym momencie nie wystarcza.
Właśnie w tym miejscu pomaga mediacja. Mediator nie decyduje za rodziców, ale pilnuje, żeby rozmowa dotyczyła dziecka, przeprowadza ich przez kolejne tematy i pomaga zapisać ustalenia tak, żeby były jasne dla obu stron.
Dwa przykłady
Poniższe historie są przykładowe. Pokazują typowy przebieg, a nie konkretne sprawy naszych klientów.
Przykład pierwszy: dwa domy w jednym mieście. Rodzice siedmiolatki rozstali się, ale zamieszkali kilka ulic od siebie. Oboje chcieli być obecni na co dzień i żadne nie zgadzało się na rolę „rodzica weekendowego”. Każda rozmowa o planie kończyła się sporem o to, kto będzie miał więcej czasu.
W mediacji zaczęli od tygodnia córki: szkoła, basen, angielski, kolacje u babci. Okazało się, że łatwiej ustalić stały rytm niż dzielić dni po równo. Uzgodnili, że córka ma stały plan tygodnia, święta dzielą naprzemiennie, a raz w roku, przed wakacjami, sprawdzają, czy plan nadal działa. Ustalili też, że wiadomości o szkole przekazują sobie w jednym miejscu, a nie przez dziecko.
Przykład drugi: przeprowadzka do innego miasta. Po rozstaniu ojciec przeniósł się do innego miasta z powodu pracy. Matka obawiała się, że częste dojazdy zmęczą jedenastoletniego syna, ojciec - że straci z nim kontakt.
Przy stole ustalili rzadsze, ale dłuższe pobyty u ojca, większą część wakacji i ferii u niego oraz stałe wieczorne rozmowy wideo dwa razy w tygodniu. Dojazdy rozłożyli między siebie. Syn mógł też powiedzieć, które zajęcia są dla niego najważniejsze, ale decyzję o planie podjęli rodzice.
Kiedy mediacja nie wystarczy
Mediacja w sprawach dziecka zakłada, że oboje rodzice mogą rozmawiać swobodnie i bezpiecznie. Nie jest właściwą drogą, gdy:
- w rodzinie dochodziło do przemocy wobec dziecka lub drugiego rodzica - wtedy ochrona dziecka i bezpieczeństwo są ważniejsze niż porozumienie, a sprawa należy do sądu i odpowiednich służb;
- jeden z rodziców ma poważne problemy z uzależnieniem, które zagrażają bezpieczeństwu dziecka;
- istnieje realne ryzyko, że rodzic wywiezie dziecko bez zgody drugiego;
- jedna ze stron nie chce rozmawiać i świadomie gra na czas.
W takich sytuacjach warto od razu skorzystać z pomocy prawnika i, jeśli trzeba, wystąpić do sądu.
Od czego zacząć
- Spiszcie zwykły tydzień dziecka - szkołę, zajęcia, stałe obowiązki, odległości między domami.
- Zaznaczcie w kalendarzu najbliższe święta, ferie i wakacje, żeby rozmowa była o konkretnych datach.
- Wypiszcie decyzje, które wkrótce będzie trzeba podjąć - zmiana szkoły, leczenie, wyjazd za granicę.
- Zastanówcie się, jak chcecie się komunikować, jeśli dziś rozmowa kończy się kłótnią.
- Pomyślcie, jakiej formy potrzebujecie - czy ma to być porozumienie dla sądu w sprawie rozwodowej, czy ugoda zawarta w mediacji.
- Nie obciążajcie dziecka rozmową o planie, dopóki sami nie ustalicie podstaw.
Powyższe informacje mają charakter ogólny i nie zastępują indywidualnej porady prawnej. Jeśli chcecie wspólnie ustalić zasady opieki nad dzieckiem, opiszcie swoją sytuację przez formularz kontaktowy. Sprawdzimy, jak mediacja rodzinna może Wam pomóc w ułożeniu planu, który będzie działał na co dzień.
Szukasz pomocy w podobnej sytuacji? Zobacz, w jakich sprawach prowadzimy mediacje rodzinne.
Czytaj dalej
Powiązane artykuły
Były partner nie pozwala mi widywać dziecka - czy mediacja może pomóc?
Druga strona utrudnia kontakty z dzieckiem? Wyjaśniamy, co można ustalić w mediacji rodzinnej, kiedy potrzebna jest droga sądowa i od czego zacząć.
Rozwód a mediacja - czy trzeba iść do sądu?
Czy da się rozwieść bez sądu? Wyjaśniamy, w czym może pomóc mediacja przy rozwodzie, co można ustalić przed rozprawą i kiedy warto się na nią zdecydować.
Podział majątku po rozwodzie - jak go przeprowadzić bez wieloletniej sprawy w sądzie
Rozwód nie dzieli majątku automatycznie. Wyjaśniamy, kiedy kończy się wspólność, jakie są sposoby podziału, co zrobić z mieszkaniem na kredyt i co da się ustalić w mediacji.