
W skrócie
- Tak, ugoda mediacyjna wiąże strony jak umowa, ale dopiero zatwierdzenie przez sąd daje podstawę do egzekucji, gdy druga strona przestanie się z niej wywiązywać.
- Jeśli ugoda nadaje się do wykonania w drodze egzekucji, sąd zatwierdza ją przez nadanie klauzuli wykonalności, więc przy niezapłaconej racie nie zaczynacie sprawy od zera.
- W ugodzie warto zapisać konkretne kwoty i terminy, sposób wykonania i skutki niedotrzymania terminu, unikając zapisów, które da się rozumieć na dwa sposoby.
- O zatwierdzeniu warto myśleć zwłaszcza wtedy, gdy druga strona ma coś zrobić lub zapłacić w przyszłości, a przy ugodzie, która tylko porządkuje zasady, decyzja zależy od jej treści.
To pytanie pada niemal na każdej pierwszej rozmowie: “dobrze, dogadamy się, podpiszemy papier - a co, jeśli on i tak nie zapłaci?”. Za tym pytaniem stoi obawa, że mediacja to tylko rozmowa i dżentelmeńska umowa, która rozsypie się przy pierwszym problemie.
To nieporozumienie warto wyjaśnić, bo właśnie w tym miejscu mediacja spotyka się z sądem - i to sąd jest tym, co nadaje ugodzie realną moc.
Czym jest ugoda mediacyjna
Ugoda to spisany efekt mediacji: konkretne ustalenia, na które zgodziły się obie strony, podpisane przez nie i zamieszczone w protokole z mediacji albo do niego załączone, zgodnie z art. 183¹² § 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Nie jest to notatka ze spotkania ani deklaracja dobrych chęci. To dokument, w którym zapisane jest, kto, co, ile i do kiedy.
Sama ugoda wiąże strony tak, jak wiąże je umowa - obie się na nią zgodziły i obie są nią związane. Według Kodeksu cywilnego przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego (art. 917 Kodeksu cywilnego). Co innego jednak “być związanym”, a co innego “mieć jak to wyegzekwować”, gdy druga strona przestanie się z ustaleń wywiązywać.
Co zmienia zatwierdzenie przez sąd
Tu wchodzi element, który dla wielu osób jest zaskoczeniem: ugodę zawartą przed mediatorem można przedstawić sądowi do zatwierdzenia (art. 183¹³ KPC). Jeżeli ugoda podlega wykonaniu w drodze egzekucji, sąd zatwierdza ją przez nadanie klauzuli wykonalności, a w przeciwnym razie postanowieniem, zgodnie z art. 183¹⁴ § 2 KPC.
Zatwierdzona ugoda ma moc prawną ugody zawartej przed sądem, a zatwierdzona przez nadanie klauzuli wykonalności jest tytułem wykonawczym (art. 183¹⁵ § 1 KPC). W praktyce oznacza to, że ugoda z klauzulą wykonalności przestaje być tylko porozumieniem między Wami, a staje się dokumentem, na podstawie którego można prowadzić egzekucję - podobnie jak w przypadku wyroku. Jeśli więc druga strona nie zapłaci ustalonej raty, nie zaczynacie sprawy od zera. Macie już podstawę do dalszych kroków.
Dlatego w mediacji sąd nie jest przeciwnikiem, którego się unika. Jest tym, co sprawia, że wypracowane porozumienie ma zęby. Różnica polega na tym, że do sądu trafia gotowe ustalenie stron, a nie spór do rozstrzygnięcia.
Dwa przykłady
Poniższe historie są przykładowe. Pokazują typowy przebieg, a nie konkretne sprawy naszych klientów.
Przykład pierwszy: raty, które przestały wpływać. Dwie firmy zakończyły spór o zapłatę ugodą: dług rozłożony na raty, płatne co miesiąc, do konkretnego dnia. Pierwsze raty wpłynęły punktualnie. Po kilku miesiącach przelewy się urwały, a kontakt się rozmył.
Ponieważ ugoda została wcześniej zatwierdzona przez sąd, wierzyciel nie musiał zaczynać sprawy o zapłatę od początku. Miał już dokument, z którym mógł pójść dalej i skierować sprawę do egzekucji. To jest właśnie ta różnica, o którą pytają klienci: nie chodzi o to, żeby druga strona nie mogła złamać ustaleń, tylko o to, żeby złamanie ustaleń nie kosztowało Cię kolejnych lat.
Przykład drugi: ugoda, która nie wymagała egzekucji. Rodzeństwo ustaliło w mediacji zasady korzystania z domu odziedziczonego po rodzicach oraz podział kosztów jego utrzymania. Tu nie było kwoty do wyegzekwowania - było ustalenie, kto płaci za co i kto kiedy korzysta z domu.
Ugoda spełniła swoją rolę bez angażowania sądu, bo jej wartością było uporządkowanie sytuacji na piśmie. Gdy pół roku później wróciła dyskusja o rachunku za ogrzewanie, nie zaczęła się od nowa kłótnia, tylko sprawdzenie, co zostało ustalone.

Co warto zapisać w ugodzie
Ugoda jest tak dobra, jak jej treść. Ustalenie “dogadamy się co do kosztów” nie da się wykonać. Ustalenie “kwota X, płatna do 10 dnia miesiąca, na rachunek Y” - owszem. Dlatego przy spisywaniu warto zadbać o:
- konkretne kwoty i terminy zamiast ogólnych zapowiedzi;
- jasny sposób wykonania - przelew, rachunek, data, ewentualne raty;
- co się dzieje, gdy termin nie zostanie dotrzymany;
- kto odpowiada za formalności - dokumenty, zgłoszenia, przekazanie rzeczy;
- brak zapisów, które da się rozumieć na dwa sposoby - to najczęstsze źródło późniejszych sporów.
Mediator pomaga sformułować te zapisy tak, żeby były zrozumiałe i wykonalne, a nie tylko satysfakcjonujące w dniu podpisania.
Czego ugoda nie załatwi
Nie każdą sprawę da się zamknąć samą ugodą. Część rozstrzygnięć zastrzeżona jest dla sądu - o rozwodzie orzeka sąd (art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), niezależnie od tego, jak zgodne są strony. Przy nieruchomościach wchodzi z kolei kwestia formy: przeniesienie własności wymaga zachowania formy przewidzianej prawem, a nie samego podpisu na ugodzie. Przepisy o mocy zatwierdzonej ugody nie uchybiają przepisom o szczególnej formie czynności prawnej (art. 183¹⁵ § 2 KPC).
Ugoda nie wiąże też osób, które jej nie zawierały. Dotyczy stron mediacji, a nie każdego, kto ma cokolwiek wspólnego ze sprawą.
Kiedy myśleć o zatwierdzeniu
Najprostsza zasada: jeśli w ugodzie jest coś, co druga strona ma zrobić lub zapłacić w przyszłości, warto od początku rozmawiać o zatwierdzeniu. Jeśli ugoda tylko porządkuje zasady na przyszłość i nie ma w niej świadczenia do wyegzekwowania, sąd może ją zatwierdzić postanowieniem, bez klauzuli wykonalności.
Czy warto o to występować, zależy od treści konkretnej ugody, dlatego omawiamy to indywidualnie, jeszcze zanim dokument zostanie spisany.
Powyższe informacje mają charakter ogólny i nie zastępują indywidualnej porady prawnej. Jeśli chcesz sprawdzić, jak to wyglądałoby w Twojej sprawie, opisz nam ją przez formularz kontaktowy. Więcej o samym przebiegu znajdziesz na stronie czym jest mediacja, a zakres spraw, którymi się zajmujemy, opisaliśmy w ofercie.
Przy pracy nad artykułem użyto w zautomatyzowany sposób sztucznej inteligencji. Jeśli też chcesz tak umieć, sprawdź ten projekt.
Czytaj dalej
Powiązane artykuły

Czy mediator stanie po stronie drugiej osoby?
Obawiasz się, że mediator uwierzy tylko drugiej osobie? Sprawdź, co oznacza bezstronność i jak zgłosić, że podczas rozmowy nie czujesz się słyszany.

Ile kosztuje mediacja i kto za nią płaci?
Koszt mediacji zależy od jej podstawy i zasad rozliczenia. Sprawdź, o co zapytać przed spotkaniem oraz kto ponosi wynagrodzenie i wydatki mediatora.

Czy mediacja oznacza, że muszę wybaczyć?
Chcesz ustalić konkretne sprawy, ale nie jesteś gotowy na przebaczenie ani powrót do bliskości? Zobacz, jak nazwać ten cel przed mediacją i oddzielić rozmowę o przyszłości od oczekiwania pojednania.