Kolejna rata spłaca poprzednią, pismo od komornika leży nieotwarte, a telefon od windykacji dzwoni w najmniej odpowiednich momentach. W pewnym momencie przestaje chodzić o to, jak zapłacić w tym miesiącu, a zaczyna o to, czy z tej sytuacji w ogóle da się wyjść.
Dla osób, które nie są już w stanie spłacać swoich zobowiązań, prawo przewiduje upadłość konsumencką. Poniżej wyjaśniamy, dla kogo jest ta droga, jak wygląda po kolei i czego się po niej spodziewać - bez obietnic, że wszystkie problemy znikną z dnia na dzień.
Czym jest upadłość konsumencka
Upadłość konsumencka to postępowanie przed sądem upadłościowym przeznaczone dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Ma dwa cele: uporządkować sytuację dłużnika i jego wierzycieli oraz - po spełnieniu warunków określonych w przepisach - umorzyć długi, których dłużnik nie jest w stanie spłacić.
Zasady tego postępowania określa ustawa Prawo upadłościowe. W praktyce sprawą zajmuje się sąd i wyznaczony przez niego syndyk, a o tym, jak postępowanie się zakończy, decyduje sąd po przeanalizowaniu sytuacji dłużnika.
Kto może z niej skorzystać
Upadłość konsumencka jest dla osób, które:
- nie prowadzą działalności gospodarczej - osoba prowadząca firmę podlega innym przepisom; z upadłości konsumenckiej mogą natomiast skorzystać osoby, które działalność już zakończyły i wyrejestrowały;
- są niewypłacalne, czyli utraciły zdolność do regulowania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Przyjmuje się, że tak jest, gdy opóźnienie w płatnościach przekracza trzy miesiące.
Postępowanie może się toczyć także wtedy, gdy dłużnik ma tylko jednego wierzyciela. Wniosek zwykle składa sam dłużnik, choć przepisy przewidują, że może to zrobić również wierzyciel.
Wniosek o ogłoszenie upadłości
Postępowanie zaczyna się od wniosku. To dokument, w którym trzeba rzetelnie opisać swoją sytuację. Przepisy wymagają w nim między innymi:
- danych dłużnika, w tym numeru PESEL;
- wskazania okoliczności, które uzasadniają wniosek;
- aktualnego i pełnego wykazu majątku z szacunkową wyceną;
- spisu wierzycieli z kwotami i terminami zapłaty oraz informacji o długach, które dłużnik kwestionuje;
- listy zabezpieczeń ustanowionych na majątku, na przykład hipotek i zastawów;
- informacji o przychodach i kosztach utrzymania z ostatnich sześciu miesięcy;
- informacji o ważniejszych czynnościach z ostatnich dwunastu miesięcy, na przykład o sprzedaży lub darowiźnie nieruchomości albo innych praw o większej wartości;
- oświadczenia o prawdziwości podanych danych.
Opłata od wniosku wynosi 30 zł. Wniosek składa się co do zasady elektronicznie, przez system Krajowego Rejestru Zadłużonych, ale dłużnik może też złożyć go na urzędowym formularzu, na przykład w biurze podawczym sądu rejonowego.
Rzetelność wniosku ma realne znaczenie. Jeśli okaże się, że dane są nieprawdziwe albo niepełne, sąd może umorzyć postępowanie, a za nieprawdziwe oświadczenie dłużnik odpowiada za wyrządzoną szkodę. Dlatego lepiej poświęcić czas na zebranie dokumentów, niż złożyć wniosek “na szybko”.
Co się dzieje po ogłoszeniu upadłości
Jeśli sąd uwzględni wniosek, wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości i wyznacza syndyka. Od tego momentu sytuacja zmienia się w kilku ważnych punktach.
Syndyk przejmuje majątek. Majątek dłużnika tworzy tak zwaną masę upadłości. Syndyk ustala, co do niej wchodzi, i sprzedaje jej składniki, żeby zaspokoić wierzycieli. Na czynności syndyka można złożyć skargę do sądu.
Wierzyciele zgłaszają swoje należności. Mają na to 30 dni od obwieszczenia postanowienia w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
Egzekucje komornicze się zatrzymują. Egzekucja prowadzona wobec majątku wchodzącego do masy upadłości zostaje z mocy prawa zawieszona w dniu ogłoszenia upadłości, a gdy postanowienie stanie się prawomocne - umorzona. Po ogłoszeniu upadłości nie można też wszcząć nowej egzekucji wobec tego majątku.
Nie cały dochód trafia do masy. Upadłemu zostaje część wynagrodzenia wolna od zajęcia, a przepisy dodatkowo zapewniają, że pozostawiony mu dochód nie będzie niższy niż określona kwota na utrzymanie, zależna od liczby osób pozostających na jego utrzymaniu. W szczególnych sytuacjach, na przykład ze względu na stan zdrowia, kwotę tę można ustalić inaczej.
Bieżące rachunki trzeba płacić normalnie. Upadłość dotyczy długów powstałych przed jej ogłoszeniem. Czynsz, media czy telefon za kolejne miesiące trzeba regulować w terminie.
Mieszkanie, małżonek i poręczyciele
To pytania, które pojawiają się najczęściej i w których najłatwiej o nieporozumienia.
Mieszkanie lub dom. Nieruchomość należąca do upadłego wchodzi do masy upadłości i może zostać sprzedana. Jeżeli upadły w niej mieszka, z kwoty uzyskanej ze sprzedaży - na jego wniosek - wydziela się środki na najem, odpowiadające przeciętnemu czynszowi za mieszkanie w tej samej lub sąsiedniej miejscowości za okres od 12 do 24 miesięcy. Czasem sprzedaż mieszkania można wstrzymać, jeśli w trakcie upadłości dłużnik próbuje zawrzeć układ z wierzycielami. Piszemy o tym w artykule o wyborze między ugodą, układem a upadłością.
Małżonek. Z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między nimi rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny wchodzi do masy upadłości. Małżonek może zgłosić syndykowi swoją należność z tytułu udziału w tym majątku. Rozdzielność ustanowiona w ciągu roku przed złożeniem wniosku co do zasady nie chroni majątku przed włączeniem do masy. Sam małżonek nie staje się upadłym, ale jeśli jest współdłużnikiem - na przykład razem z upadłym zaciągnął kredyt - nadal odpowiada za ten dług.
Poręczyciele i współdłużnicy. Plan spłaty i umorzenie długów działają na korzyść upadłego, ale nie zwalniają osób, które za niego poręczyły albo zaciągnęły dług razem z nim. Wierzyciel nadal może domagać się od nich zapłaty. Jeśli długi zabezpieczał rodzic albo partner, warto wziąć to pod uwagę od samego początku.
Jak kończy się postępowanie
Gdy minie termin na zgłoszenia wierzycieli, a majątek zostanie sprzedany, syndyk przedstawia sądowi projekt planu spłaty albo informację, że zachodzą podstawy do innego rozstrzygnięcia. Sąd może wtedy:
- ustalić plan spłaty wierzycieli - upadły przez określony czas spłaca część długów, a po wykonaniu planu sąd umarza pozostałe zobowiązania sprzed ogłoszenia upadłości;
- umorzyć długi bez ustalania planu spłaty - gdy osobista sytuacja upadłego w oczywisty sposób pokazuje, że trwale nie jest on w stanie niczego spłacać;
- warunkowo umorzyć długi - gdy niezdolność do spłaty nie jest trwała; przez pięć lat upadły składa coroczne sprawozdania i nie może pogarszać swojej sytuacji majątkowej, a jeśli w tym czasie nikt nie wystąpi o ustalenie planu spłaty, długi ulegają umorzeniu;
- odmówić ustalenia planu i umorzenia długów - gdy upadły celowo doprowadził do swojej niewypłacalności albo istotnie ją pogłębił, na przykład trwoniąc majątek lub celowo nie płacąc, albo gdy w ciągu 10 lat przed wnioskiem umorzono mu długi w innej upadłości. Nawet wtedy sąd może jednak ustalić plan lub umorzyć długi, jeśli przemawiają za tym względy słuszności lub względy humanitarne.
Ile trwa plan spłaty. Co do zasady nie dłużej niż 36 miesięcy. Jeśli sąd uzna, że upadły doprowadził do niewypłacalności umyślnie lub przez rażące niedbalstwo, plan trwa od 36 do 84 miesięcy. Z kolei gdy w ramach planu dłużnik spłaci co najmniej 70% zobowiązań, plan nie może trwać dłużej niż rok, a przy spłacie co najmniej 50% - dłużej niż dwa lata. Do okresu planu co do zasady wlicza się czas od upływu sześciu miesięcy od ogłoszenia upadłości.
Zakres spłaty sąd ustala, biorąc pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, koszty utrzymania jego i osób pozostających na jego utrzymaniu, potrzeby mieszkaniowe oraz wysokość niespłaconych długów. Sąd nie jest przy tym związany propozycjami upadłego ani wierzycieli.
Które długi nie zostaną umorzone
Nawet po wykonaniu planu spłaty nie wszystkie zobowiązania znikają. Umorzeniu nie podlegają między innymi:
- alimenty;
- renty z tytułu odszkodowania za spowodowanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci;
- grzywny orzeczone przez sąd oraz orzeczony przez sąd obowiązek naprawienia szkody i zapłaty zadośćuczynienia;
- nawiązki i świadczenia pieniężne orzeczone jako środek karny albo w związku z poddaniem sprawcy próbie;
- obowiązek naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem;
- długi, które upadły umyślnie zataił, jeśli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.
Obowiązki w trakcie planu spłaty
Plan spłaty to nie formalność. W okresie jego wykonywania upadły:
- spłaca zobowiązania w zakresie ustalonym przez sąd;
- nie może bez zgody sądu dokonywać czynności dotyczących majątku, które pogorszyłyby jego zdolność do wykonania planu;
- co roku, do końca kwietnia, składa sądowi sprawozdanie z wykonania planu wraz z kopią zeznania podatkowego.
W tym czasie wierzyciele nie mogą wszcząć egzekucji dotyczącej długów sprzed ustalenia planu, z wyjątkiem długów, które nie podlegają umorzeniu.
Jeśli sytuacja się pogorszy i upadły nie daje rady płacić, może wystąpić do sądu o zmianę planu, a spłatę można wydłużyć maksymalnie o 18 miesięcy. Gdy brak możliwości spłaty jest trwały i wynika z okoliczności niezależnych od upadłego, sąd może uchylić plan i umorzyć pozostałe długi. Z kolei gdy upadły nie wykonuje planu, nie składa sprawozdań albo ukrywa dochody lub majątek, sąd uchyla plan, chyba że uchybienie jest nieznaczne - a wtedy długi nie zostają umorzone.
Najczęstsze obawy
“Nie stać mnie na upadłość.” Opłata od wniosku to 30 zł. Jeśli majątek dłużnika nie wystarcza na pokrycie kosztów postępowania, tymczasowo pokrywa je Skarb Państwa. Koszty te mogą później zostać uwzględnione w planie spłaty, o ile pozwalają na to możliwości upadłego.
“Sam doprowadziłem się do długów, więc sąd mnie odrzuci.” Od 2020 r. wina dłużnika nie jest przeszkodą do ogłoszenia upadłości. Ma znaczenie później: może wydłużyć plan spłaty, a celowe doprowadzenie do niewypłacalności może skończyć się odmową umorzenia, z wyjątkami opisanymi wyżej.
“Po upadłości nigdy nie dostanę kredytu.” Informacja o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej jest widoczna w BIK przez 10 lat od ogłoszenia. Przepisy nie zakazują jednak ubiegania się o kredyt - decyzję podejmuje bank lub inny kredytodawca.
“W razie czego za kilka lat ogłoszę upadłość jeszcze raz.” Jeśli w ciągu 10 lat przed wnioskiem umorzono komuś długi w upadłości, sąd co do zasady odmówi kolejnego umorzenia.
Dwa przykłady
Poniższe historie są przykładowe. Pokazują typowy przebieg, a nie konkretne sprawy naszych klientów.
Przykład pierwszy: pożyczki brane na spłatę pożyczek. Samotna matka dwójki dzieci po utracie lepiej płatnej pracy zaczęła pokrywać raty kolejnymi pożyczkami. Po dwóch latach miała kilkanaście zobowiązań, a raty przekraczały połowę jej wynagrodzenia. Komornik zajął część pensji, a kolejni wierzyciele kierowali sprawy do sądu.
Rozmowy z wierzycielami nie miały realnych szans - było ich zbyt wielu, a dochód nie pozwalał na sensowną propozycję dla każdego z nich. Po złożeniu starannie przygotowanego wniosku sąd ogłosił upadłość i egzekucja została zatrzymana. Po sprzedaży skromnego majątku sąd ustalił plan spłaty dopasowany do jej dochodów i kosztów utrzymania dzieci, a po jego wykonaniu umorzył pozostałe długi.
Przykład drugi: mieszkanie i poręczenie rodziców. Mężczyzna po zamknięciu nierentownej firmy został z długami wobec banku i leasingodawcy. Kredyt, który wziął jeszcze na działalność, poręczyli jego rodzice. Upadłość konsumencka wydawała mu się oczywistym wyjściem, dopóki nie dowiedział się, że umorzenie długu nie zwolni rodziców z poręczenia, a mieszkanie, w którym mieszkał z rodziną, wejdzie do masy upadłości.
Decyzja nie zapadła w jeden wieczór. Najpierw trzeba było policzyć, co stanie się z mieszkaniem, co z długiem, za który ręczyli rodzice, i czy układ z wierzycielami nie byłby lepszą drogą. Upadłość jest poważnym krokiem i dobrze, gdy jest świadomą decyzją, a nie ucieczką przed kolejnym pismem.
Planowane zmiany w przepisach
2 września 2026 r. rząd przyjął projekt zmian w Prawie upadłościowym. Zakłada on między innymi, że po zakończeniu planu spłaty długi będą umarzane z mocy prawa po trzech miesiącach, a sąd będzie nadzorował wykonywanie planu tylko na wniosek zainteresowanych. To na razie projekt - do czasu uchwalenia zmian i ich wejścia w życie obowiązują obecne przepisy, opisane w tym artykule.
Od czego zacząć
- zbierz w jednym miejscu wszystkie zobowiązania - wierzyciel, kwota, termin i to, czy sprawa jest już w sądzie lub u komornika;
- policz realne dochody i koszty utrzymania z ostatnich miesięcy;
- spisz swój majątek - także ten, który wydaje się mało wartościowy;
- przypomnij sobie ważniejsze decyzje z ostatniego roku - sprzedaż, darowizny, przepisanie czegoś na rodzinę; to wszystko trzeba ujawnić we wniosku;
- sprawdź, czy ktoś za Ciebie poręczył albo jest współdłużnikiem;
- nie zaciągaj kolejnych zobowiązań na spłatę starych - to zwykle tylko odsuwa problem w czasie i powiększa dług.
Powyższe informacje mają charakter ogólny i opisują przepisy obowiązujące we wrześniu 2026 r. Nie zastępują indywidualnej porady prawnej. Jeśli zastanawiasz się, czy upadłość konsumencka jest właściwą drogą w Twojej sytuacji, opisz ją przez formularz kontaktowy. Więcej o tym, jak pomagamy, znajdziesz na stronie upadłość konsumencka, a porównanie z innymi drogami wyjścia z długów - w artykule Ugoda z wierzycielami, układ czy upadłość konsumencka?.
Szukasz pomocy w podobnej sytuacji? Zobacz, jak pomagamy w sprawach zadłużenia.
Czytaj dalej
Powiązane artykuły
Upadłość konsumencka a mieszkanie - czy stracę dach nad głową?
Najczęstsza obawa przed ogłoszeniem upadłości. Wyjaśniamy, co dzieje się z mieszkaniem i domem, czym jest kwota na najem, jak wygląda sytuacja przy hipotece, współwłasności i małżonku oraz kiedy nieruchomość da się zachować.
Ugoda z wierzycielami, układ czy upadłość konsumencka - którą drogę wybrać?
Nie dajesz rady spłacać długów? Porównujemy trzy drogi: ugodę z wierzycielami, układ na zgromadzeniu wierzycieli i upadłość konsumencką. Podpowiadamy, jak ocenić, która ma sens w Twojej sytuacji.